Jest takie miejsce ...
Dziś miałam piękny dzień - usiany masą dobrych niespodzianek ( bo jednak uniknęłam tych stłuczek gdzie kierowcy radośnie wymuszali pierwszeństwo :) ).Poranna podróż na zachód przywitała nas przepięknym zjawiskiem zetknięcia się frontów atmosferycznych, gdzie z pięknego słonecznego poranka wjechaliśmy w ścianę mgły.
Ciężkiej, miękkiej i tajemniczej.
Gdyby czas nas tak nie gonił zatrzymałabym auto i cieszyła się tym ciekawym widokiem. Niestety, ktoś na nas czekał.
Kolejne cudo ukazało się gdy mgła wstawała odsłaniając wiatraki. Ich górne skrzydła przecinały chmury a dolne odbijały blask porannego słońca. Drzewa wyłaniały się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Niektóre z nich, zakryte chmurą wyglądały jakby ktoś uczynił je przeźroczystymi.
Uwielbiam!
A właściwie miałam opowiedzieć o tym :
Jest takie miejsce, miasto, miasteczko, no- właściwie jego połowa, które kocham okrutnie.
Poprzecinane pięknymi, starymi, nasiąkniętymi czasem uliczkami.
Wypełnione małymi kafejkami w których chciała bym pic gorąca czekoladę otulona kocem i sklepikami malutkimi a tulącymi w swych ścianach masę skarbów stworzonych za pomocą rąk i wyobraźni.
Marzę, by mieć tam swoje miejsce- małe atelier: jasne, przytulne i pachnące kawą.
Jest jeszcze coś, co potęguje wrażenie zatrzymania w czasie. W tej mieścince kursują tramwaje- marzenie moich obu synów!
Ulice ponacinane torami/szynami ( nie koniecznie się na tym znam),wyłożone kocimi łbami mają w sobie tyle uroku! Widzieliście kiedyś jak cudownie ślizgają się promienie słońca po takich nawierzchniach?
Jeśli macie okazję - zatrzymajcie się, przyjrzyjcie- polecam :)
Kto zgadnie jakie to miasto? ( wtajemniczeni w moje miłości się nie liczą )
Z podróżny przywiozłam coś jeszcze- wiadro słoiczków :p







moje ulubione miasto i nawet się nie pochwaliłaś, że masz swoje nowe miejsce ;)
OdpowiedzUsuń