Pokazywanie postów oznaczonych etykietą top. Pokaż wszystkie posty

Angels and friends - ręcznie szyte anioły- i nie tylko


Jestem totalną fanką rękodzieła. Nie dość że moje palce ciągle żądają zabawiania to podkochuję się we wszystkich handmejdach.  Anielice Ani  skradały mi serce już dawno temu.
Pamiętam, jak w Bolesławieckiej cukierni, uchyliła mi rąbka tajemnicy, pokazując przepiękną lalkę pokaźnych rozmiarów która SAMA STAŁA!
Później zamieszkał u mnie anioł sygnowany stemplami ceramiki Bolesławieckiej - kocham niezmiennie. I króliczki wielkanocne które radośnie wiosną siedzą u mnie na komodzie.  Teraz, kiedy stałam się ciocią, nie przyszło mi do głowy nic innego jak rozpieścić dwie małe księżniczki ich własnymi anielicami.
Spójrzcie same jakie są cudne!
Obowiązkowo ze szczypta różu- bo jakiż to inny kolor miałby pasować do dziewczęcych uśmiechów? :)









Gruszki w cieście francuskim

Przez to, że trenuję pozytywne nastawienie do życia, nie opowiem o tym, co jest za oknem :) Ale opowiem o tym, jak powoli buduję nastrój grudniowego oczekiwania .
Pierniki już dojrzewają ale nie wypada już teraz wyjeść ich wszystkich, więc staram się produkować inne endorfiny :)

Gruszki w cieście francuskim- pyszne, szybkie i proste - pod warunkiem że mamy piekarnik, gruszki i ciasto francuskie :)

Gruszki w cieście francuskim

Syrop z nawłoci czyli słońce zamknięte w butelce

Jesień to jedna ( z czterech) moich ulubionych pór roku :)
Złote słońce, lasy mieniące się kolorami i zapach dymu leniwie otulający niziny.
To czas zbiorów. Nawet dla tych, którzy mieszkają w mieszkaniach i uprawy muszą zmieścić w doniczkach.

Niestety sama plonów nie mam z czego zbierać. Ogórków mam średnio jeden na 5 dni, pomidory już dawno spadły z krzaka a cukinia dopiero zdecydowała się obdarzyć mnie jednym owocem. Cóż, widocznie i ogrodnictwa powinnam się nauczyć bo mieszkając w blokach tej tajemnej wiedzy nie posiadłam.

Ale nie ma co płakać. Wystarczy zabrać nożyczki i udać się na spacer w kierunku żółcących się pól.
Nawłoć - cudne, lśniące baldachimy napęczniałe słońcem i wszystkim dobrym co przynosi wczesna jesień. Jest to roślina inwazyjna więc można ją rwać bez żalu.
Zwróćcie tylko uwagę by nie rosła przy ruchliwych drogach a kwiaty prószyły złotym pyłem. Zioła najlepiej jest zbierać w słoneczne i ciepłe dni, wówczas roślina dzieli się najhojniej swoimi dobrodziejstwami.
Aby syrop miał delikatny ziołowy smak, starajcie się zrywać same kwiaty, liście też można, ale mają one bardziej wyraźny i gorzkawy smak.

Kwiaty nawłoci zawierają bardzo dużo rutyny. Syrop znany jest z silnego działania przeciwutleniającego, przeciwbakteryjnego i działania moczopędnego.
Jest bardzo przyjemny w smaku - lekko ziołowy - posmakował wszystkim :)

Syrop z nawłoci
- Pęk kwiatów nawłoci
- cukier
- woda
- cukier

Zerwane kwiaty odstawiamy w słoneczne miejsce pozwalając uciec mieszkającym w nich żyjątkom.
Gdy już wysiedlimy mieszkańców, upychamy kwiaty do naczynia, zalewamy kwiaty gorącą wodą ( tak aby przykryć wszystkie kwiaty ale jednocześnie wlać jak najmniej wody ), przykrywamy i odstawiamy do wystygnięcia.
Chłodny napar odcedzamy, dodajemy sok z cytryny i dodajemy cukier.
I tu moja uwaga- aby syrop dał się przechować, cukru powinno być ponad połowę wagi naparu a nawet w stosunku 1:1. W tym wypadku cukier to nie zło, ale nasz konserwant. Syrop i tak rozcieńczymy a jeśli nadal mamy wyrzuty sumienia używamy cukier trzcinowy, brązowy, kokosowy...
Wszystko dogrzewamy do rozpuszczenia cukru i przelewamy do butelek.
Ta-dam! Teraz możecie cieszyć się smakiem słońca, ziół i końcówki lata.
Na zdrowie!


Zielone rewolucje z duchami


Jeśli kiedykolwiek oglądając "Zielone Rewolucje Marty Dymek" zastanawialiście się gdzie była kręcona ramówka - mam dla was odpowiedź!
We Wleniu - małej mieścinie która swymi urokliwymi okolicami rozkochuje wszystkich. Są tam ponoć duchy, o czym świadczą znaki drogowe. Ale to nie jedyne atrakcje :)
Tam, przy krętej drodze prowadzącej na ruiny Zamku Wleń mieści się Pałac Lenno - pensjonat i restauracja z przepyszną kawą i ciastami. Jak jest tam pięknie- sami zobaczcie: